Moda na survival
Listopad 23, 2009
Artykuł w kategorii: On
Kobiety potrzebują czuć się młode i piękne. Mężczyźni – silni i sprawni. Pewnie m.in. stąd popularność survivalu.
Dla wielu ludzi survival to „bieganie po lesie i udawanie wojska”. Według angielskiej definicji, survival to jednak sposób na przetrwanie (wojny, katastrofy, ekstremalnych sytuacji, czy np. nagłej samotności na odludziu) bez szkodzenia innym i przyrodzie.
Survival zakłada poznawanie, uczenie się, rozumienie i – w efekcie – przystosowywanie się. Jego cel to umiejętność dostosowania się do każdych warunków i uczynienia każdych okoliczności przyjaznymi sobie.
Podobno istnieją różne jego rodzaje: paramilitarny, sportowy, turystyczny, wyczynowy, a nawet miejski. Generalnie w każdym chodzi o to samo: żeby przeżyć.
Najwięcej obozów organizowanych jest w lecie. Umiejscawiane są w lasach, na mokradłach lub w terenie górzystym. W programie mają: naukę zdobywania pokarmu, wyznaczanie miejsca pod ognisko, kontrolę przydatności wody i żywności, układanie marszruty, zwiad i sposoby ostrzegania przed niebezpieczeństwem, czyli wszystko, co może zainteresować zarówno dojrzałego mężczyznę na urlopie, jak i nastoletniego chłopca na wakacjach.
A po co to wszystko? Wielu panów mówi o potrzebie „sprawdzenia się” i poznania własnych reakcji na głód, zimno, samotność, nudę, czy strach. Wyprawie mogą jednak przyświecać różnorodne cele – przebycia wyznaczonego terenu lub dokonania „bezkrwawych łowów” przy pomocy aparatu fotograficznego. Można też po prostu czynnie odpocząć po całym tygodniu siedzenia w klimatyzowanym biurze.
Czytaj również:

