Gdy koleżanka płacze
Listopad 24, 2009
Artykuł w kategorii: Zadra
Dzielicie w pracy pokój, ale nie zwierzenia. Któregoś dnia widzisz, że ona z trudem powstrzymuje łzy. Jak się w takiej sytuacji zachować?
Myślisz sobie „to tylko koleżanka z pracy, nie przyjaciółka. Dlaczego miałaby chcieć ze mną o tym rozmawiać?”. Z drugiej strony… głupio tak odejść bez słowa.
Oczywiście można udawać, że niczego się nie zauważyło, ale odrobina życzliwości raczej nie zaszkodzi. Pytanie „co się stało?” nie będzie jednak najwłaściwsze (przecież prawdopodobne jest, że nie będzie chciała o tym mówić). Dlatego „czy mogę ci jakoś pomóc?” powinno zabrzmieć lepiej.
Jeśli opryskliwie odpowie, że nie, nie warto naciskać, bo albo otworzy się później, albo nie otworzy się w ogóle.
Jeśli jednak zacznie mówić, nie przerywaj jej, nie poganiaj i nie komentuj, bo płacząca koleżanka może po prostu chcieć się wygadać. Jeśli będzie potrzebowała rady, na pewno o nią poprosi. Nie ma więc sensu receptami życiowymi uszczęśliwiać jej na siłę. Przecież w gruncie rzeczy… żadna z nas tego nie lubi.
Czytaj również:

