Dieta grup krwi
Styczeń 7, 2010
Artykuł w kategorii: Kuchnia
Można w nią nie wierzyć, ale zapoznać się z nią warto. A nuż uzasadni nasze kulinarne wybory?
Grupa krwi O, czyli dieta dla myśliwego
0 jest najstarszą historycznie grupą krwi, uważaną za grupę krwi mięsożerców. Dla osób z tą grupą krwi wskazane więc są: wszelkie mięsa (poza gęsim i wieprzowym) oraz ryby (poza wędzonym łososiem i marynowanym śledziem). Z warzyw: fasole i inne rośliny strączkowe, buraki, brokuły, papryka, cebula, czosnek, chrzan, karczochy, pietruszka, rzepa, por, sałata, ziemniaki i szpinak. Z owoców: figi i śliwki. A z przypraw: curry i pieprz. Do pogryzania: pestki dyni i włoskie orzechy.
Niewskazany jest natomiast kawior, a zupełnie „zabronione” przetwory mleczne i pszenica. Wszelkie zboża nie są zresztą w ogóle wskazane, z diety należałoby więc wyeliminować pieczywo i makarony. Pierwotni myśliwi nie jadali też raczej owoców, więc posiadacze grupy krwi 0 powinni unikać mandarynek, pomarańczy, melonów, rabarbaru i truskawek.
Najlepszym dla nich napojem jest woda. Co ciekawe – gazowana.
Grupa krwi A, czyli menu rolnika
Według specjalistów od „diety krwi”, grupa A wykształciła się z 0, gdy zabrakło mięsa dla całej populacji i część osobników zaczęła żywić się pokarmem roślinnym. Wśród współczesnych posiadaczy grupy krwi A powinno więc być wielu wegetarian.
Szczególnie wskazane są dla nich: produkty sojowe, rośliny strączkowe, ryż i kasze. Z rezerwą powinni natomiast odnieść się do: bakłażana, kapusty, oliwek, pieczarek, papryki, pomidorów i ziemniaków. Spośród owoców niewskazane są tylko: banany, mandarynki, pomarańcze, mango, melony, orzechy nerkowca i kokos.
Osoby o grupie krwi A powinny unikać octu, żelatyny, białej mąki i produktów mlecznych z wyjątkiem kefiru. Nieodpowiednia jest więc dla nich większość serów i lodów. Masło powinni zastąpić olejem lnianym, sojowym lub oliwą z oliwek. Do woli mogą natomiast pić herbatki ziołowe i owocowe oraz czerwone wino.
Grupa krwi B, czyli pożywienie koczownika
Grupa krwi B rozwinęła się w toku wielkich migracji. Zmieniające się warunki klimatyczne wymagały bowiem zróżnicowania diety.
Współcześni posiadacze grupy krwi B to szczęśliwcy, którzy w zasadzie mogą spożywać wszystkie rodzaje pożywienia. Spośród mięs niewskazany jest dla nich tylko drób. Mogą za to bez ograniczeń sięgać po produkty mleczne (z wyjątkiem lodów i sera pleśniowego).
Największe ograniczenia dla grupy B dotyczą zbóż i – co za tym idzie – pieczywa. Niewskazane są bowiem: gryka, amarant, jęczmień, pszenica, kukurydza i żyto. Koczownikowi pozostają więc… proso, owies i pieczywo ryżowe.
Wśród warzyw i owoców zalecane są: bakłażany, brokuły, buraki, kapusta, kalafiory, marchew, papryka, ananasy, banany, winogrona, jeżyny i śliwki. Niewskazane natomiast – dynie, karczochy, rzodkiewka, kukurydza i rabarbar. Większość orzechów i pestek nie jest zalecana dla grupy krwi B. Całkowicie „zakazane” są też pomidory, w każdej postaci – od surowych po ketchup.
Grupa krwi AB, czyli enigmatyczne połączenie
Dieta dla grupy krwi AB w wielu aspektach jest wypadkową grup A i B, w innych jednak zupełnie zaskakuje. Osoby z grupą krwi AB nie powinny np. jeść zbyt wiele mięsa, do woli mogą natomiast spożywać pomidory (co dla grupy B jest „zakazane”, a dla A – niekorzystne).
Mięsa najbardziej wskazane dla grupy krwi AB to: mięso indycze, królicze, baranina i jagnięcina. Nie zaleca się natomiast wołowiny i wieprzowiny. Spośród nabiału wykluczone są: lody, masło, maślanka i niektóre sery (blue, brie, camembert, parmezan). Wskazane są orzechy ziemne i włoskie, ale niewskazane już orzechy laskowe. Spośród zbóż polecane są: żyto, orkisz, ryż, owies i proso, niewskazane natomiast – gryka i kukurydza.
Korzystne dla grupy AB warzywa i owoce to: brokuł, burak, kalafior, ogórek, pasternak, pietruszka, seler, por, ananas, cytryna, wiśnia i żurawina. Grupie AB nie służą z kolei: ocet, anyżek, pieprz i marynaty. Osoby z taką grupą krwi bez ograniczeń mogą pić kawę (czarnej herbaty niestety już nie), a sok pomarańczowy powinny zastąpić marchwiowym.
Czytaj również:


Mhm… Już widzę mojego męża (grupa krwi A) jak zajada soję bez mięska…
Coś w tym jest.Psiapsiółka ma A i od dziecka mięsowstręt (smakowało jej tylko podczas ciąży), a ja od zawsze w zerówce i mięsożerna na potęgę. Tylko paradoksalnie najbardzej lubię się opychać świnkami.